Kuchnia

Gulasz z boczniaków

Nigdy nie byłam fanką boczników, delikatnie mówiąc. Inni domownicy zjadali je ze smakiem, a ja w tym czasie wolałam zjeść co innego. Smaki jednak się zmieniają i jakiś czas temu zupełnie spontanicznie postanowiłam dać im szansę. Okazało się, że świetnie sprawdzają się w orientalnej odsłonie z takimi dodatkami jak imbir czy limonka, jednak dzisiaj chciałabym Wam zaproponować gulasz z boczniakami w roli głównej.

Dlaczego warto w ogóle sięgnąć po boczniaki? Grzyby te są źródłem dobrze przyswajalnego białka, zawierają witaminy z grypy B oraz wiele cennych minerałów (doskonała opcja dla wegan). Oprócz potwierdzonych prozdrowotnych właściwości z pewnością zaletą boczników jest również fakt, że przygotowuje się bardzo szybko, a dania wykonane przy ich użyciu dobrze smakują zarówno na ciepło jak i na zimno. Boczniaki zdecydowanie zasługują na całkowicie odrębny wpis, ale dzisiaj chcę Wam przedstawić przepis na gulasz.

Składniki:

  • 500 g boczników
  • 1 czerwona papryka
  • 1 cebula
  • 3-4 ogórki kiszone
  • 200 ml mleka roślinnego
  • 4 łyżki sosu Tamari (lub sojowego)
  • 1 liść laurowy
  • 1 ziele angielskie
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżeczki musztardy
  • 0,5 łyżeczki wędzonej papryki
  • olej do smażenia (lub inny tłuszcz)
  • pieprz ziołowy (lub czarny) i sól do smaku
  • natka pietruszki

Wykonanie:

Cebulę drobno kroimy i podsmażamy na patelni z rozgrzanym olejem razem z liściem laurowym i zielem angielskim. Gdy cebula się zeszkli, dodajemy do niej boczniki pokrojone w cienkie paski oraz sos Tamari. Smażymy kilka minut i następnie dodajemy pokrojoną w paski paprykę. Gdy papryka trochę zmięknie, wlewamy mleko roślinne, dorzucamy pokrojone w grubszą kostkę ogórki, dodajemy koncentrat pomidorowy i musztardę. Dokładnie mieszamy i doprawiamy wędzoną papryką, pieprzem i ewentualnie solą (pamiętajcie, że sos Tamari/sojowy jest słony). Dusimy wszystko razem pod przykryciem ok. 10 minut. Podajemy z ulubioną kaszą (polecam gryczaną niepaloną), kluskami lub pieczywem. Wierzch posypujemy posiekaną natką pietruszki.

Uwagi:

Boczniaki są kruche, dlatego trzeba obchodzić się z nimi ostrożnie. Łatwo też chłoną wodę, dlatego ich mycie nie powinno trwać zbyt długo. Trzon grzybów bywa gumowaty, dlatego przyrządzam tylko kapelusze. Jeśli w Waszej diecie nie powinno być glutenu, to wybierzcie sos Tamari, który przygotowywany jest z soi fermentowanej i w przeciwieństwie do zwykłego sosu sojowego nie zawiera pszenicy. Gulasz świetnie smakuje również na zimno, dlatego może posłużyć jako dodatek na kanapki. Jeśli jesteście fanami kolendry, to możecie nią zastąpić natkę pietruszki. Gulasz można też posypać dodatkową porcją ogórka kiszonego.

Smacznego :)

Dodaj komentarz