Kuchnia

Marchewkowe muffinki z makiem

Muffinki to słodka przekąska, z którą kombinować można do woli. Mogą być skąpane w słodkiej polewie, ukrywać kawałki orzechów czy czekolady albo zaskakiwać owocowym środkiem. Mogą być też mniej typowe, np. wykonane z marchewki i maku.

Fajnie byłoby móc napisać, że przepis na marchewkowe muffinki z makiem zrodził się z potrzeby odkrywania nowych smaków. Potrzeba owszem była, ale dużo bardziej przyziemna – po świętach zostałam z zapasami maku, a zakupiona marchewka w oczekiwaniu na to kiedy zostanie wreszcie zjedzona zaczęła powoli kiełkować. Przepis zatem powstał bardziej z mojej niechęci do marnowania jedzenia niż z ochoty na kulinarne eksperymenty, jednak bez względu na okoliczności towarzyszące muffinki wyszły smaczne, więc dzielę się przepisem. Oczywiście tak jak inne moje wypieki są wegańskie, bezglutenowe i przyjazne alergikom.

Składniki:

  • 200 g startej marchewki
  • 150 g mąki gryczanej
  • 150 g mąki jaglanej
  • 100-150 g maku
  • 75 g słodziwa
  • 150 g oleju
  • 200 g mleka roślinnego
  • 40 g siemienia lnianego
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 2,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 0,5 łyżeczki imbiru
  • 0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • szczypta soli

Podane ilości wystarczą na 18-20 muffinek.

Wykonanie:

W misce mieszamy suche składniki (oprócz siemienia lnianego). Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o małych oczkach. Siemię lniane zalewamy ciepłą wodą w proporcji mniej więcej 1:3 (na 1 łyżkę siemienia 3 łyżki wody) i dokładnie mieszamy. Startą marchewkę, otrzymany kisiel z siemienia oraz pozostałe mokre składniki dodajemy do miski z suchymi składnikami i mieszamy aż do uzyskania jednolitej masy. Po dokładnym połączeniu się wszystkich składników, przekładamy ciasto do foremek i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Pieczemy 20-25 minut.

Uwagi:

Ze względu na użyte składniki ciasto wyjdzie dość gęste, ale nie przejmujcie się tym. Jeśli jednak zbyt duża gęstość będzie budziła wasze wątpliwości, to dodajcie więcej mleka roślinnego. Piekąc muffinki użyłam 150 g maku, ale spokojnie może być go trochę mniej, dlatego podałam przedział 100-150 g. Nie jestem zwolennikiem bardzo słodkiego smaku, dlatego podane 75 g słodziwa (u mnie cukier kokosowy) nie dla wszystkich okaże się wystarczające. Weźcie zatem pod uwagę własne preferencje smakowe i po prostu rozważcie dodanie czegoś do posłodzenia w większej ilości.

Smacznego :)

Dodaj komentarz