Moim zdaniem

Postanowienia noworoczne trochę inaczej

Właśnie zakończyliśmy stary rok, a przed nami otworem stoi zupełnie nowy. Jest to czas, który wiele osób skłania do refleksji i rozważań, których konsekwencją jest chęć wprowadzenia jakiś zmian w swoim życiu. W związku z tym wraz z nastaniem nowego roku większość ludzi ma jakieś plany, cele i postanowienia, które zamierza zrealizować w nadchodzącym czasie. Jednak jak z postanowieniami noworocznymi bywa wszyscy dobrze wiemy. Nawet ambitne podejście do tematu okazuje się czasem niewystarczające, ponieważ nasze samozaparcie zazwyczaj z czasem maleje. Może by tak więc spróbować w tym roku trochę inaczej?

Pomysł na trochę inną formę noworocznych postanowień przyszedł mi do do głowy mniej więcej rok temu. Szukałam sposobu na zmobilizowanie dziecka do podejmowania nowych wyzwań, do pracy nad sobą, do zwalczania złych nawyków itd. Z racji pory roku jakoś tak naturalnie wyszło, że pomysł który się narodził, został sklasyfikowany jako postanowienia noworoczne. W eksperyment została zaangażowana cała rodzina, bo w końcu my dorośli także mamy nad czym pracować (do wzięcia udziału w zadaniu potrzebne są minimum dwie osoby i mogą to być tylko dorośli).

Na czym ta metoda polega? Doszłam do wniosku, że przestrzeganie postanowień może być łatwiejsze, jeśli nasz postęp będziemy regularnie oceniać i kontrolować. Sami sobie lubimy pobłażać, usprawiedliwiać się i znajdować wymówki, dlatego istotą tego sposobu jest fakt, że progres lub jego brak jest oceniany przede wszystkim przez pozostałe osoby czynnie zaangażowane w to zadanie, a nie tylko przez nas samych. Każda osoba ma wyznaczonych 9 postanowień, które zostały podzielone na trzy równe grupy w następujący sposób:

  • umysł i ciało – postanowienia z tej grupy dotyczą zdobywania nowych lub rozwijania już posiadanych umiejętności. Chcecie zacząć regularnie ćwiczyć? Nauczyć się nowego języka? Więcej czytać? Zacząć chodzić na basen? Nauczyć się programować? To jest odpowiednia grupa na tego typu postanowienia. Wszystko co będzie rozwijać Wasze ciało i umysł powinno znaleźć się właśnie w tym miejscu.
  • charakter w mojej ocenie – w tej grupie powinny znaleźć się wszystkie te elementy naszej osobowości i charakteru, nad którymi chcecie popracować. Jest to również miejsce dla nałogów i wszystkich złych przyzwyczajeń, które chcielibyście pokonać. Chcecie przestać się spóźniać? Rzucić palenie? Ograniczyć czas spędzany w internecie? Być bardziej cierpliwym? To jest właściwa grupa dla tego typu postanowień.
  • charakter w ocenie innych – jest to grupa, w której rodzaj postanowień jest taki sam jak w poprzedniej, ale my sami mamy niewiele tutaj do powiedzenia. W tym miejscu postanowienia dla nas wybierają nasi bliscy biorący udział w tym zadaniu. To oni określają nad czym w ich ocenie powinniśmy popracować.

Kiedy już wszystkie postanowienia będą wyznaczone (pamiętajcie, że nikogo do żadnego z postanowień nie można zmusić!), wystarczy tylko odpowiednio uzupełnić tabelę i każdy może zacząć realizować swoje zadania. Kolejnym etapem są tzw. podsumowania. Po zakończeniu każdego miesiąca oceniany jest stopień realizacji postanowień i przyznawane są punkty od 0-5. Aby zadanie nie było pozbawione obiektywizmu oczywiście nie przyznajemy ich sobie sami, tylko punktują nas pozostałe osoby. Ocena comiesięcznych wyników zawsze powinna być podparta odpowiednimi argumentami. Tabela jest tak skonstruowana, aby można było podsumować zdobyte punkty za dany miesiąc oraz aby móc dokonać podsumowania za cały rok – w zakresie konkretnego postanowienia jak i całości wyzwania. Punkty pozwalają kontrolować nam postęp oraz wprowadzają element rywalizacji, która może działać dopingująco. Dodatkowym czynnikiem mobilizującym (zwłaszcza dla dzieci) może być wyznaczenie jakiejś nagrody dla osoby, która najlepiej wywiąże się z realizacji swoich postanowień w całorocznym podsumowaniu.

W taki oto właśnie sposób wyglądało u nas wcielanie w życie postanowień noworocznych w zeszłym roku. Jeśli chcielibyście spróbować podejść do tematu w podobny sposób, to pamiętajcie, że jest to tylko propozycja, którą możecie indywidualnie do siebie dopasować. Polecam Wam tę metodę z kilku względów. Jest to fajny sposób na zaangażowanie dzieciaków do działania. W ten sposób możecie spróbować zmobilizować je do robienia rzeczy, których w normalnych okolicznościach by się nie podjęły, oduczyć złych nawyków lub wyegzekwować wykonywanie obowiązków (ważne jest aby postanowienia były dostosowane do ich wieku oraz możliwości i nie obarczały ich czymś niewykonalnym, bo szybko się zniechęcą). Dorosłym dzięki świadomości istnienia comiesięcznych podsumowań i perspektywie odpowiadania za swoje postępy nie tylko przed samym sobą, łatwiej jest w swych postanowieniach wytrwać. Dodatkowo wspólne ustalanie postanowień oraz weryfikacja postępu ich realizacji daje świetny pretekst do rozmów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *