Kuchnia

Pasta z cukinii i suszonych pomidorów

Pieczywo jest silnie zakorzenione w naszej kulturze dlatego nic dziwnego, że kanapki stanowią obowiązkowy element menu większości z nas. Dodatkowo są łatwe, szybkie i wygodne w przygotowaniu, a to często priorytetowe cechy niektórych posiłków. Gdyby zapytać ankietowanych Familiady z czym można zrobić kanapkę na pewno odpowiedź „z wędliną” byłaby tą najwyżej punktowaną. Jednak nie samym mięsem żyje człowiek (a przynajmniej nie powinien) i kiedy już szykujesz kanapki warto czasami postawić na coś innego.

Jeśli chodzi o kanapki, to wędlina jest chyba najbardziej oczywistym wyborem, ale uważam, że zdecydowanie zbyt często sięgamy po mięso (więcej na ten temat możecie przeczytać TUTAJ). Szukając jakiejś kanapkowej alternatywy pewnie w pierwszej kolejności pomyślisz o serze, ale ten jeśli jest już obecny w diecie, również nie powinien zbyt często gościć na Twoim talerzu. Jeśli zdecydujesz się postawić czasem na coś innego niż wędlina i nabiał, możesz na przykład spróbować pasty z cukinii i suszonych pomidorów. Jest pyszna (smak zarekomendowany nawet przez typowego mięsożercę), a łatwość i szybkość wykonania to jej dodatkowy atut.

Składniki:

  • 1 cukinia
  • suszone pomidory w oleju
  • zielona pietruszka
  • pieprz ziołowy

Wykonanie:

Cukinię myjemy, kroimy na mniejsze kawałki i wkładamy do blendera (do tego zamykanego pojemnika służącego do siekania będącego zazwyczaj na wyposażeniu blendera). Po wstępnym rozdrobnieniu cukinii dodajemy suszone pomidory. Ich ilość zależy od wielkości cukinii i Twoich smakowych preferencji. Sięgając po niezbyt dużą cukinię u mnie jest to zwykle ok. 10-15 sztuk. Pomidorów nie odsączaj, niech trochę oleju w którym są marynowane również dostanie się do pasty. Następnie (opcjonalnie) dodajemy ok. 1/2 pęczka zielonej pietruszki i miksujemy razem do uzyskania konsystencji pasty (nigdy nie miksuję na idealnie gładką masę, ponieważ lubię wyczuwalne kawałki pomidorów). Pomidory których używam, marynowane są w oleju z ziołami, dlatego z przypraw dodaję tylko pieprz ziołowy. Łatwizna, prawda? :)

Jestem miłośnikiem zielonej pietruszki, dlatego dodaję jej dość sporo, ale jeśli jej nie lubisz lub po prostu nie masz akurat w domu, pasta bez niej również będzie smaczna. Jeśli konsystencja pasty okaże się zbyt sucha dodaj trochę oleju, w którym były pomidory. Pasty nie solę i oprócz wspomnianego pieprzu ziołowego nic więcej nie dodaję, ale doprawienie do smaku jest zawsze indywidualną kwestią. Kanapki polecam posypać słonecznikiem, a jeśli macie trochę więcej czasu, to zachęcam aby najpierw go uprażyć na patelni. Nadając paście trochę luźniejszej konsystencji można ją wykorzystać jako pesto i podać z makaronem.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *