Moim zdaniem

Nieszczęścia nie chodzą parami tylko całymi stadami

Ludzie kurczowo trzymają się problemów. Nigdy odwrotnie. I choć większość będzie się upierać, że nie mamy wpływu na przypadki, okoliczności czy też zrządzenia losu, to za całą masę trudności, które w życiu nas spotykają odpowiedzialni jesteśmy my sami.

Na pewno znasz powiedzenie, że nieszczęścia chodzą parami. Na pewno też przynajmniej raz zostałeś „doświadczony” przez niefortunny ciąg zdarzeń. Zaspałeś, akurat dzisiaj autobus przyjechał 2 minuty przed czasem, chociaż zawsze się spóźnia, w pracy coś poszło nie tak, do tego wyjątkowo niemiły klient Ci się trafił, zapomniałeś portfela i odnotowałeś ten fakt dopiero stając przy kasie nie mogąc zapłacić za zakupy, a jakby tego wszystkiego było jeszcze mało, to w domu jakaś durna sprzeczka z byle powodu się przytrafiła. To są akurat błahostki, ale w życiu dużo ważniejszych rzeczy potrafi się wysypać po całości i to często jedna po drugiej. Zazwyczaj wtedy w głowie pojawia się myśl o prześladującym pechu czy też ciążącym nad głową fatum. Myślom tym zaś towarzyszy frustracja i związane z nią negatywne emocje jak gniew, złość, irytacja, smutek, rezygnacja czy nawet ból i lęk… Tylko jak to możliwe, że niektórym ludziom problemy piętrzą się pod nogami, a innych jakby omijały szerokim łukiem?

Czy nieszczęścia rzeczywiście się przyciągają? Nie. Jednak człowiek, a raczej jego postawa i sposób postrzegania rzeczywistości potrafi przyciągać do siebie tzw. pecha jak magnes. To my decydujemy o tym jak reagujemy na spotykające nas wydarzenia. To nasza ocena sytuacji nadaje jej rangę i ważność. To od nas samych zależy jak bardzo negatywny wpływ na nas będą miały. Jeśli człowiek pozwoli wytrącić się z równowagi niesprzyjającym okolicznościom, jeśli zatraci się w negatywnych emocjach, to może być pewny, że następne nieszczęścia to tylko kwestia czasu. Dlaczego? Ponieważ rzeczywistość ma taki kolor jaki kolor mają nasze myśli. Dodatkowo będąc złym, zdenerwowanym, smutnym czy rozgoryczonym przez pryzmat właśnie tych emocji będziemy oceniać kolejne wydarzenia. Cała masa sytuacji, na które normalnie być może nawet nie zwrócilibyśmy uwagi nagle nabiera znaczenia. Negatywnego znaczenia. Oczywiście nie sposób uchronić się przed wszystkimi nieszczęściami i nie w tym rzecz aby nie pozwolić sobie na złość czy smutek, ponieważ do wszystkich emocji mamy prawo. Jednak to od nas zależy czy przywiążemy się do nich myślami i pozwolimy aby nas zdołowały, czy też podejdziemy do nich na zasadzie „no dobra, stało się, ale przecież życie toczy się dalej”.

Potęga podświadomości, moc pozytywnego myślenia, samospełniająca się przepowiednia… Na pewno przynajmniej jedno z tych haseł każdemu kiedyś obiło się o uszy. Każde z nich ma związek z rodzajem i kierunkiem myśli, a tym co w życiu człowiekowi się przytrafia i chociaż można znaleźć stosowne odniesienia w psychologii, które potwierdzają fakt ich istnienia, to wielu ludzi nawet jeśli kiedykolwiek pochyliło się nad tymi zagadnieniami, raczej włożyło je między bajki. Zdarza się, że pewność (lub jak kto woli wiara) nadejścia pozytywnego rozwiązania w beznadziejnej sytuacji właśnie takowe nam przynosi, tak samo jak zdarza się, że głęboki strach przed czymś urzeczywistnia dokładnie to, czego się boimy. Są przypadki, że osoby ciężko chore dochodzą do zdrowia mimo złych rokowań. Są również przypadki, że ludzi przeraża myśl o ewentualnej chorobie i pomimo zmiany trybu życia, dbania o siebie, zdrowego odżywiania choroba i tak ich dopada. Rzeczywistość daje nam dokładnie to, na czym skupiamy swoje myśli i nie ma w tym żadnej złośliwości z jej strony. Ot zwykła realizacja tego co dzieje się w naszej głowie. Dlatego tak ważne jest, jaki nadajemy im kształt i charakter. Dlatego tak ważne jest, aby nie skupiać uwagi wokół złych zdarzeń i negatywnych emocji.

Pozytywne podejście przychodzi ludzkiej naturze zdecydowanie trudniej niż umartwianie się. Cały czas nie potrafię się nadziwić z jaką łatwością i wręcz chorą przyjemnością ludzie taplają się w problemach, narzekają i szukają dziury w całym. Nikt oczywiście nie przyzna się, że lubi problemy, ale niektórzy ludzie traktują je wręcz z pewnym namaszczeniem i gdy nie próbują zostawić ich za sobą sięgając po rozwiązania, to chyba właśnie o sympatii musi być mowa. Oczywiście nie twierdzę, że pozytywne nastawienie zagwarantuje nam drogę usłaną różami w każdym momencie naszego życia. Po pierwsze to byłoby bez sensu, po drugie to byłoby bez sensu, a po trzecie byłoby bez sensu i w dodatku niesamowicie nudne – taka jednostajna egzystencja bez żadnych wyzwań dla rozwoju własnej osobowości. Zdaję sobie sprawę, że każdy kogo spotyka duże nieszczęście, bez namysłu zamieniłby swój los na taką nudę. Jednak każdy człowiek ma coś do przepracowania w swoim życiu i nie zawsze spotyka nas to co chcemy, lecz to co spotkać nas musi, abyśmy mogli pewne rzeczy zrozumieć i w pewien sposób ewoluować. Niestety bez pewnych trudności nie mamy na to szans. Szansę natomiast mamy na to, aby nasze życie wraz ze wzrostem świadomości było po prostu lepsze. Nie ma zatem co się obrażać na rzeczywistość, tylko w każdej sytuacji dostrzec jej pozytywny aspekt i wyciągnąć coś dla siebie. Nie bez powodu mówi się, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

Nie wierzę w żaden boski plan. Nie wierzę, że żyjemy według wcześniej napisanego scenariusza. Życie to miliardy kombinacji możliwych zdarzeń. Te, które pojawią się na naszej drodze, w dużej mierze zależą od naszej postawy, zachowania i podejmowanych decyzji. Te zaś zdeterminowane są przez nasze myśli. Wszystko zatem sprowadza się do naszych myśli – zarówno tych świadomych jak i tych rodzących się w podświadomości. Od nas samych zależy czy nasze życie będzie lawiną negatywnych zdarzeń, ponieważ rzeczywistość układa się zgodnie z naszymi myślami. Jeśli myślimy o sobie źle, jeśli życie jest dla nas źródłem frustracji, jeśli swoją uwagę skupiamy na problemach, to praktycznie pozbawiamy się szans na to, aby tych problemów w przyszłości było mniej. Budda mawiał: „Umysł jest wszystkim. Stajesz się tym co myślisz.”, więc jeśli widzisz siebie jako nieszczęśliwego człowieka, to z pewnością od życia dostaniesz wszystko to, co w tym przekonaniu będzie Cię utwierdzać.

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz