Polecam

Człowiek nie wielbłąd… A może jednak?

Gdyby zapytać przypadkowo napotkane osoby ile powinny wypijać w ciągu dnia, to bez wątpienia większość odpowiedziałaby ok. 2 litry. Ale gdyby zapytać ile one same wypijają, to z pewnością rzadko usłyszelibyśmy podobną odpowiedź. Przeciętnemu człowiekowi zdecydowanie za słabo wychodzi przestrzeganie zasad prawidłowego nawadniania organizmu, ale jest sposób aby sobie w tym zakresie pomóc i zacząć częściej sięgać po coś do picia.

O tym jak bardzo woda jest nam potrzeba pisałam TUTAJ. Z licznych badań wynika, że spożywamy zdecydowanie zbyt mało płynów w ciągu doby. Zresztą nie trzeba uciekać się do różnego rodzaju statystyk. Wystarczy że każdy zrobi sobie rachunek sumienia. I co Wam wyszło? Za mało? Tak myślałam. Sama należałam do osób, które z regularnym spożywaniem napojów mają duży kłopot. Dodatkowym problemem był fakt, że rzadko odczuwałam pragnienie. Znalazłam jednak sposób, dzięki któremu zdecydowanie łatwiej jest mi pilnować właściwego nawodnienia mojego organizmu – aplikacja My Water. Przetestowałam kilka dostępnych na iOS aplikacji tego typu i ta została ze mną na dłużej. Chociaż nawyk regularnego uzupełniania płynów już sobie wyrobiłam, to nadal z niej korzystam monitorując co, kiedy i w jakich ilościach piję.

W aplikacji dodajemy wypite napoje oraz ich ilości, a ta wskazuje nam ich dziennie spożycie. Niby nic nadzwyczajnego, ale My Water pozwala nam na trochę więcej niż inne dostępne aplikacje tego typu. Na podstawie płci, wagi i aktywności fizycznej określa naszą dzienną normę, według której będzie nas rozliczać (możemy ustawić ją również według własnego uznania).

Mamy do wyboru ponad 30 rodzajów napojów. W dodatku przy realizacji naszego dziennego zapotrzebowania brany jest pod uwagę stopień skuteczności nawodniania każdego z nich. I tak aplikacja uwzględnia, że wypite 200 ml wody to dodatkowe 200 ml nawodnienia dla naszego ciała, ale już ta sama pojemność soku zasili nasz organizm tylko 110 ml. Aplikacja umożliwia ustawienia własnego porządku napojów, dzięki czemu możemy ułożyć je w kolejności od najczęściej spożywanych tak, abyśmy nie musieli ich szukać wśród wszystkich dostępnych opcji. Wypite napoje możemy dodawać w czasie bieżącym, ale także uzupełnić później wybierając odpowiednią godzinę. [W tym miejscu chciałabym przypomnieć jak ważne jest spożywanie wody jako wody. Według niektórych źródeł powinna stanowić nawet 60-80% spożywanych przez nas płynów. Woda nawadnia nas najskuteczniej, co znaczy że będziemy musieli wypić jej objętościowo mniej niż każdego innego płynu aby uzyskać ten sam stopień nawodnienia (patrz przykład z sokiem kilka linijek wyżej). Nasze nerki, które w związku z tym będzie czekało trochę mniej pracy, będą nam za to wdzięczne, dlatego pamiętajmy aby pomiędzy kolejną kawą czy herbatą znalazło się też miejsce dla wody.]

Mamy możliwość włączenia powiadomień, które konfigurujemy według własnych preferencji. Wprawdzie z tej funkcji już nie korzystam, ale na początku walki o prawidłowe nawodnienie mojego ciała była bardzo pomocna (i wkurzająca zarazem, bo przecież ile można pić?!)

Kolejną przydatną opcją jest możliwość uwzględnienia alkoholu w naszym dziennym bilansie wodnym. Alkohol odwadnia. Im mocniejszy tym czyni to bardziej. W skrócie: alkohol to trucizna. Jego obecność powoduje wzmożoną pracę wątroby i nerek, które chcą jak najszybciej oczyścić organizm z toksyn. Aby móc je wydalić, nerki „zabierają” wodę z organizmu (objawy kaca to w dużej mierze skutek odwodnienia). Aplikacja po wybraniu alkoholu z listy napojów odpowiednio zwiększa nasze zapotrzebowanie na płyny danego dnia aby nie dopuścić do odwodnienia.

Bardzo polecam korzystanie z takich pomocników. Oprócz tego, że aplikacja Was „pilnuje”, to dzięki statystykom możecie śledzić swoje postępy. W moim przypadku korzystanie z niej okazało się niezbędne, ponieważ samo silne postanowienie „będę więcej pić” nie zdało egzaminu. Piłam nieregularnie i stanowczo za mało. Teraz (chociaż po screenie możecie zauważyć, że nie wypełniam idealnie swojej normy) piję zdecydowanie więcej i ma to widoczne przełożenie na poprawę kondycji mojego organizmu. Nie obawiajcie się, że zwiększenie podaży napojów spowoduje, że będziecie co godzinę biegać do toalety. Na początku zanim organizm się przyzwyczai do większej ilości wypijanych płynów, z pewnością takie coś zaobserwujecie, ale jest to tylko stan przejściowy. Wasze ciało szybko się przystosuje i odwdzięczy lepszym zdrowiem.

Aplikacja jest dostępna dla systemów iOS i Android. Kosztuje ok. 19 zł i jest w języku polskim. Można pobrać też wersję darmową, ale wszystkie opisane funkcje i możliwości daje nam tylko wersja PRO.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *