Kuchnia

Czekoladowy pudding chia

Pudding chia brzmi nieco egzotycznie i wydawać by się mogło, że to coś skomplikowanego – nic bardziej mylnego. Nie dość że jest smaczny i zdrowy, to jeszcze szybki i banalnie prosty w wykonaniu. Jestem pewna, że każdy kto spróbuje tych magicznych nasionek (którym z pewnością poświęcę osobny wpis) będzie chętnie do nich wracał i tworzył własne wariacje. Chia w wersji czekoladowej uwielbiam i właśnie tę przyrządzam zdecydowanie najczęściej. Z pewnością docenią ją również wszyscy wielbiciele czekoladowych smaków. Chociaż pudding w wersji solo smakuje wyśmienicie, to jako fanka maksymalnego wykorzystywania sezonowych darów natury w ostatnim czasie podawałam go głównie z borówkami i malinami. Zapraszam zatem po przepis :)

Składniki:

  • nasiona chia
  • mleko migdałowe (inne mleko roślinne lub zwierzęce)
  • kakao
  • miód (syrop z agawy, ksylitol, cukier)

Wykonanie:

Wszystkie składniki wlewamy/wsypujemy do miski i dokładnie mieszamy (aby kakao i miód się rozpuściły, a nasionka nie tworzyły grudek), dzielimy na porcje i umieszczamy w lodówce na min. 3-4h (chociaż zdarzało mi się deser zjadać już po 2h :) ). Proste prawda? Tylko zaraz, ale w jakich ilościach? Na wypracowanie idealnej proporcji nasion i mleka potrzebowałam kilku prób. Ostatecznie stanęło na tym, że na 1 płaską łyżkę chia dodaję 8 łyżek mleka i konsystencja jaką w ten sposób uzyskuję odpowiada mi najbardziej (na zdjęciu porcja uzyskana z 2 łyżek nasion). Natomiast kakao i substancja słodząca, to kwestia bardzo indywidualna i zależy od własnych preferencji smakowych – po prostu dodawajcie po trochę i próbujcie aż nie uzyskacie satysfakcjonującego smaku (na przygotowanie 3 porcji dodaję mniej więcej 2 łyżeczki kakao i 2 łyżki miodu). Mieszanki nie blenduję, nie mieszam w trakcie schładzania, nie dodaję mleka aby zmienić gęstość chociaż na te czynności można natknąć się w innych przepisach. Po wyciągnięciu puddingu z lodówki jedyne co pozostaje, to zdecydować z czym go zjeść. Można podać z dowolnymi owocami, musem uzyskanym z ich zmiksowania, bakaliami lub wszystkim na raz – kombinujecie :)

Życzę smacznego – Ania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *